Książki
Pierce’a Browna od dawna królują na szczytach list bestsellerów
na rynku zagranicznym. Na polskim nie bardzo, mimo że zostały
wydane już jakiś czas temu. Trylogia Red Rising od dawna
przyciągała mnie do siebie niebanalnym pomysłem na fabułę, co
więcej, poleca je osoba, którą sobie cenię i której opiniom
ufam. Dlatego w końcu zebrałem się do pochłonięcia pierwszego
tomu, u nas zatytułowanego Złota Krew.
Książka
opowiada historię Darrowa, który jest Helldiverem, Czerwonym,
wydobywającym z kopalni na Marsie cenne helium-3. Nie jest mu dany
widok słońca, głoduje, a jego przyszłość nie maluje się w
świetlistych barwach. Darrow ma cudowna żonę, którą kocha nad
życie, lecz kiedy los mu ja odbiera, a później wrzuca go w wir
spisków i tajemnic, bohater musi podjąć kluczową decyzję –
walczyć za większe racje i sprzeciwić się Złotemu reżimowi, czy
odpuścić i usunąć się w ciemność. Odpowiedź jest jedna.