poniedziałek, 30 lipca 2018

Trylogia: Mroczniejszy Odcień Magii | V.E. Schwab | Bez spoilerów


No to zacznijmy tę krótką opowieśc o Mroczniejszym Odcieniu Magii... Coż to takiego? Z czym to się je? Pomijając fakt, że zjedzenie książki może skończyć się dość skomplikowaną operacją (potwierdzone info - oglądało się Grey's Anatomy), to tę doprawioną szczyptą magii historię na pewno z przyjemnością pożrą miłośnicy fantastyki na wysokim poziomie. Nie ma tutaj co prawda uderzenia taką ilością szczegółów i opisów, jak w przypadku chociażby Tolkiena, czy Sandersona, ale Schwab umila czas i wciąga do swoich zaczarowanych Londynów, nie pozwalajac oderwać się od lektury. Strony przemijają, serce się rozpływa, dusza cierpi, a magiczna aura z każda stroną staje się coraz piękniejsza i bardziej odczuwalna - to moim zdaniem mały fenomen, który podbił serca czytelników za granicą i powoli obejmie swoją mocą także i Polskę!

niedziela, 3 czerwca 2018

Żona między nami | Greer Hendricks, Sarah Pekkanen


Od dawna chciałem przeczytać thriller, który porwie mnie bez reszty i od którego nie będę mógł się oderwać, czekając tylko na kolejne niesamowite zwroty akcji. Czy Żona między nami spełniła moje oczekiwania? Po części tak – nie było tak dobrze, jak założyłem, że będzie, lecz mimo wszystko lektura jest warta uwagi, dla osób, które lubują się w tego typu historiach i zaraz wyjaśnię dlaczego.

czwartek, 24 maja 2018

Gorączka | Mary Beth Keane


Są takie książki, po które sięgam z jawnym zaciekawieniem – w tym wypadku z tego względu, że historia przedstawiona w Gorączce inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami. Kim była Mary Mallon, nazywana „Tyfusową mary?” Ofiarą, czy morderczynią? Odpowiedź nie jest i nigdy nie będzie jednoznaczna.

Początek XX wieku: Mając piętnaście lat, Mary opuszcza Irlandię i przybywa do Ameryki, do Nowego Jorku. Po wielu peryferiach i trudnościach, udaje jej się pracować w zawodzie, który spełnia jej oczekiwania – zaczyna gotować dla ludzi, zostaje gospodynią w nowojorskich domach, zaspokajając podniebienia swoich pracodawców. W międzyczasie w jej życiu pojawia się ktoś, kto przynosi też uciechę jej sercu. Alfred staje się dla Mary podporą i z roku na rok odgrywa dla bohaterki coraz ważniejszą rolę, jednak szczęście nie trwa długo, kiedy okazuje się, że za Mary podąża śmierć…

wtorek, 15 maja 2018

Przedpremierowo: Błękit (Blå) | Maja Lunde



Maja Lunde już raz podbiła serca czytelników swoją pierwszą powieścią - Historią Pszczół, której osobiście nie czytałem, więc nie mam możliwości porównania jej drugiego dzieła z serii Klimakvartetten (która ma przedstawiać i uświadamiać czytelnikom zagrożenia wynikające z degradacji środowiska), ale wiem, że na pewno sięgnę po jej pierwszą powieść i każdą kolejną, gdyż Ludne absolutnie ujęła mnie swoim stylem i prostym sposobem prowadzenia narracji.

Na samym początku pragnę Was przestrzec, abyście nie czytali opisu tej książki, jeżeli w Waszym zamyśle jest po nią sięgnąć (a uprzedzam już teraz - warto). Dlaczego tego nie robić? Otóż opis z tyłu streszcza znaczną część fabuły, która rozgrywa się na kartach książki, przy okazji ujawniając fakty, które wypływają dopiero z czasem (niektóre nawet pod koniec powieści). Jednym, a raczej kilkoma słowami - opis ujawnia zbyt dużo, co może popsuć odbiór całej historii. Najlepiej uderzyć w nią w ciemno i dać się ponieść.

poniedziałek, 30 października 2017

Mirror, Mirror | Cara Delevingne & Rowan Coleman



Wiadomość o książce napisanej przez Carę Delevingne wywołała we mnie niemałe zdziwienie, gdyż nie spodziewałem się, że słynna modelka/aktorka postanowi zostać także pisarką. Nie ucieszyłem się, mój brzuch nie wypełnił się falą ekscytacji - napisała, to napisała, może kiedyć przeczytam, pomyślałem. I mi udało się to zrobic szybciej, niż zakładałem, za sprawą wydawnictwa Jaguar, które wysłało mi egzemplarz powieści. Nie ukrywam, że samą postać Delevingne lubię od czasów jej roli w Papierowych Miastach, aczkolwiek nie spodziewałem się spod jej ręki literackiego arcydzieła. Jeszcze przed rozpoczęciem przygody z Mirror, Mirror, pozbyłem się wszyskich oczekiwań i zacząłem udawać, że nazwisko autorki wcale nie jest większe, niz sam tutuł książki. Moje podejście okazało się nad wyraz poprawne, gdyż dzieki temu skupiłem się na treści, przebiegu całej historii i dałem się porwać.